SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 269/365 – WIERNOŚC PRAWDZIE – (Łk 9, 43b-45)
Oscar Romero był arcybiskupem Salwadoru w latach 70. XX wieku. Publicznie potępiał przemoc i prześladowania biednych. Wielu ostrzegało go:
– Księże arcybiskupie, niech ksiądz milczy. Mogą księdza zabić!
Romero odpowiedział spokojnie:
– A
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 268/365 – BLISKO CIEBIE – (Łk 9, 18-22)
– Dziadku, kim dla ciebie jest Jezus? – zapytał chłopiec.
Dziadek spojrzał na krzyż.
– Kiedyś myślałem, że jest Kimś, kto mówi mi, jak żyć. Dziś wiem, że jest Tym,
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 267/365 – SERCE, KTÓRE SZUKA – (Łk 9, 7-9)
Pewnego dnia człowiek znalazł na drodze ciężki kamień. Wziął go do ręki i ruszył dalej. Z każdym krokiem wydawał mu się cięższy. Spotkał starca. – Dlaczego niesiesz ten kamień? —
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 266/365 – OTWÓRZ SERCE – (Łk 9, 1-6)
Pewien człowiek przez lata nosił w sobie żal. Zamykał serce, bo bał się kolejnego zranienia.Pewnego dnia spotkał małą dziewczynkę. – Dlaczego pan jest smutny? — zapytała.– Bo kiedyś bardzo
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 265/365 – USŁYSZEĆ BOGA – (Łk 8, 19-21)
Pewnego dnia młody człowiek stanął na rozstaju dróg. Jedna była szeroka, wygodna i pełna ludzi. Druga – wąska, kamienista i samotna. – W sercu usłyszał cichy głos:– Idź
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 264/365 – PÓJDŹ ZA MNA – (Mt 9, 9-13)
Pewien człowiek po Mszy Św. znalazł na ławce kopertę z dużą sumą pieniędzy. Wiedział, że mógł dzięki niej spłacić swoje długi.Następnego dnia wrócił do kościoła
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 263/365 – NIGDY NIE JEST ZA POŹNO – (Mt 20, 1-16a)
Każdego niedzielnego wieczoru ojciec stawiał przy stole dodatkowe krzesło. – Dla kogo? – pytali go domownicy.– Dla mojego syna. Kiedyś wróci.Syn odszedł wiele lat wcześniej. Popełnił błędy,
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 262/365 – NADZIEJA POŚRÓD CIERNI – (Łk 8, 4-15)
W DRODZE DZIEŃ –Pewien rolnik siedział wieczorem przed domem i przebierał ziarno. Nagle przyszedł szatan. – Oddaj mi jedno, chcę zobaczyć, co z niego wyrośnie. – powiedział.Rolnik podał mu
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 261/365 – SZUKAJĄC JEZUSA – (Łk 2, 41-52)
Dzisiaj obchodzimy święto św. Stanisława Kostki. Pochodził z bogatej rodziny. Kiedy miał zaledwie siedemnaście lat, zrozumiał, że można mieć wszystko, a jednak zgubić to, co najważniejsze. W Wiedniu ciężko zachorował.
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 260/365 – ZACZĄĆ OD NOWA – (Łk 7, 36-50)
Dawno temu w pewnej wiosce była stara studnia. Mówiono, że każdy, kto wrzuci do niej kamień symbolizujący swój największy grzech i szczerze poprosi Boga o przebaczenie,
