„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
czwartek, 29 października 2026 Euzebii, Wioletty, Felicjana

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 301/365 – GDY SERCE OGARNIA NOC – (Łk 6, 12-19)

Chrystus spośród uczniów wybrał dwunastu, których nazwał apostołami

 

Pewien człowiek przyszedł do kościoła i zobaczył starego zakonnika.
– Proszę księdza, przestałem się modlić. Odeszli ode mnie wszyscy których kochałem, a Bóg milczy. Czy On w ogóle mnie słyszy?
Zakonnik zapalił świecę przed krzyżem.
– Jeśli zgaszę ten płomień, czy światło przestanie istnieć?
– Nie, ale przestanę je widzieć – odpowiedział mężczyzna.
Zakonnik uśmiechnął się smutno.
– Z Bogiem bywa podobnie, synu. Czasem nie widzimy Jego obecności, ale to nie znaczy, że nas opuścił.

Z Ewangelii: W tym czasie Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga. Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami: Szymona, którego nazwał Piotrem; i brata jego, Andrzeja; Jakuba i Jana; Filipa i Bartłomieja; Mateusza i Tomasza; Jakuba, syna Alfeusza, i Szymona z przydomkiem Gorliwy; Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą. Zeszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie. Był tam duży poczet Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jerozolimy oraz z wybrzeża Tyru i Sydonu; przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia. A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich.

Kiedy w twoim sercu nastaje noc, gdy robi się ciemno i wszyscy odchodzą, czujesz się zupełnie opuszczony i osamotniony. Wtedy najtrudniej uwierzyć, że ktoś jeszcze o tobie pamięta.Jezus także szukał ciszy i samotności. Wychodził na górę i całą noc spędzał na modlitwie do Ojca. Wiedział, że zanim wyruszy do ludzi, musi zaczerpnąć siły z Bożej obecności. Nie bój się więc swojej nocy. Bo nawet najciemniejsza noc nie jest w stanie zgasić światła Bożej miłości.

Jezu, pociesz mnie kiedy wszyscy odchodzą.

Kiedy w twoim sercu nastaje noc, gdy robi się ciemno, kiedy nie wiesz, nie rozumiesz, tracisz zdolność rozeznania, kiedy ślepniesz... Wtedy, kiedy życie pisze mroczne, bardzo trudne scenariusze, kiedy przeżywasz stratę, głębokie zranienie, utrudzenie duszy i ciała. Kiedy dzieje się w tobie noc zmysłów i już nie doświadczasz, nie przeżywasz, czujesz się zupełnie opuszczony i osamotniony... Wtedy, właśnie wtedy, trwaj na modlitwie do Boga

Fot: Ludovico Carracci – „Przemienienie Pańskie” 1594. Źródło: https://commons.wikimedia.org/