SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 244/365 – MOC SŁOWA – (Łk 4, 31-37)
Uzdrowienie opętanego
Pewien człowiek przyszedł do starego pustelnika.
– Jestem zraniony słowami ludzi. Co mam zrobić?
Starzec wziął kamień i wrzucił go do studni.
– Wyjmij go.
Człowiek próbował, ale nie zdołał.
– Tak samo jest ze słowami, które już padły – powiedział starzec. – Nie możesz ich cofnąć. Możesz jednak wypowiedzieć inne.
– Jakie?
Starzec uśmiechnął się:
– Przebaczam
Z Ewangelii: Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy. A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy: "Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boga". Lecz Jezus rozkazał mu surowo: "Milcz i wyjdź z niego!" Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego, nie wyrządzając mu żadnej szkody. Wprawiło to wszystkich w zdumienie, i mówili między sobą: "Cóż to za słowo, że z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą". I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.
Słowo potrafi zniszczyć każde rodzące się dobro. Może też uzdrowić zranione serce, jeśli na to pozwolimy. Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam Jezusa, którego słowo jest pełne mocy. Jedno Jego słowo wystarczyło, aby zły duch opuścił człowieka: „Milcz i wyjdź z niego!”
Pozwólmy działać Jesusowi, aby uwalniał nas z lęków, ran, gniewu i tego wszystkiego, co odbiera nam pokój.
Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja.
Fot: Kateryna Vas
_______________________________________________________________________
Ewangelia (Łk 4, 31-37)
Uzdrowienie opętanego
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus udał się do Kafarnaum, miasta w Galilei, i tam nauczał w szabat. Zdumiewali się Jego nauką, gdyż słowo Jego było pełne mocy.
A był w synagodze człowiek, który miał w sobie ducha nieczystego. Zaczął on krzyczeć wniebogłosy: «Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boga». Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!» Wtedy zły duch rzucił go na środek i wyszedł z niego, nie wyrządzając mu żadnej szkody.
Wprawiło to wszystkich w zdumienie, i mówili między sobą: «Cóż to za słowo, że z władzą i mocą rozkazuje nawet duchom nieczystym, i wychodzą».
I wieść o Nim rozchodziła się wszędzie po okolicy.

