SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 309/365 – BÓG, KTÓRY ODNAJDUJE – (Łk 15,1-10)
Przypowieści o zagubionej owcy i zagubionej drachmie
W rozległych lasach Ameryki zaginął pięcioletni chłopiec o imieniu Bobby. Ojciec natychmiast rozpoczął poszukiwania. Dołączyli do niego mieszkańcy, policja i służby leśne.
Zapadał zmrok. Zaczął padać śnieg. Mijały godziny, a po dziecku nie było śladu. Ojciec nie zamierzał jednak rezygnować. Przez całą noc szukał swojego synka.
Następnego ranka, wyczerpany i zziębnięty, wracał na chwilę do domu. Nagle potknął się o coś, co wyglądało jak przykryty śniegiem kawałek drewna. Spod śniegu poruszyła się mała postać. Chłopiec przetarł oczy, spojrzał na ojca i zawołał:
– Tatusiu, nareszcie cię znalazłem!
Ojciec przytulił go mocno do siebie.
Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła". Powiadani wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. Albo jeśli jakaś kobieta mając dziesięć drachm zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam". Tak samo, powiadam wam, radość powstaje u aniołów Bożych z jednego grzesznika, który się nawraca”.
Ile razy upadamy, nie sposób zliczyć. Ile razy tracimy z horyzontu naszego Boga. Odchodzimy, błądzimy, wybieramy niewłaściwe drogi. Czasem wydaje nam się, że już nie zasługujemy na Jego miłość. A przecież Bóg nie przestaje nas szukać. Jest jak dobry Pasterz, który zostawia dziewięćdziesiąt dziewięć owiec i wyrusza za tą jedną zagubioną. Nie potępia jej, lecz bierze z radością na ramiona. Tak właśnie Bóg szuka każdego z nas. Nie pyta, ile razy upadliśmy, ale czeka, aż pozwolimy Mu się odnaleźć. Bo dla Niego nikt nie jest stracony, a każdy powrót człowieka jest powodem do wielkiej radości w niebie.
Panie, gdy się zagubię, odnajdź mnie i przytul do swojego serca
Philippe de Champaigne Dobry Pasterz. -XVII w.
Źródło: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons
_______________________________________________________________________________________
Ewangelia (Łk 15, 1-10)
Przypowieści o zagubionej owcy i zagubionej drachmie
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi».
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:
«Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła”.
Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.
Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: „Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam”.
Tak samo, powiadam wam, radość nastaje wśród aniołów Bożych z powodu jednego grzesznika, który się nawraca».


